Black Hat SEO – czym jest, dlaczego jest ryzykowane, czego nie warto robić podczas pozycjonowania?

Każdy chciałby uzyskać szybkie efekty z pozycjonowania, jednocześnie nie wydając na ten cel zbyt wielu pieniędzy. Czy to możliwe? Tak. Wystarczy, że stworzysz mało wartościowe treści z dużą ilością słów kluczowych i wypozycjonujesz je. Nawet nie musisz pozyskiwać autentycznych linków czy poświęcać wielu godzin na analizy. Black Hat SEO przynosi szybkie efekty, ale niestety może skończyć się dla właściciela strony bardzo źle: karą od Google. Dlaczego?

Google ukróciło techniki Black Hat SEO ze względu na dobro internautów

Sięgając pamięcią do początków internetu oraz pierwszych działań związanych z pozycjonowaniem, można jednoznacznie orzec, że Black Hat SEO królowało. Wszyscy cieszyli się, że można uzyskać tanim kosztem wysoką pozycję w wyszukiwarce Google. Radość była jednak jednostronna i dotyczyła przede wszystkim właścicieli stron. Internauci zwykle jednak nie otrzymywali treści o dostatecznej jakości. Pojawiały im się na pierwszych miejscach informacje typu spam, zupełnie nieniosące za sobą żadnej wartości.

Reakcja Google była jednoznaczna. Zaczęto wprowadzać coraz to nowe aktualizacje algorytmów, których zadaniem było ukrócenie technik Black Hat SEO. Najskuteczniejsze zmiany nastąpiły wraz z wprowadzeniem Pandy (od 2011 strony oferujące bardzo niską jakość, bez żadnej wartości dla użytkownika, otrzymują karę) oraz Pingwina (od 2012 algorytm wyszukuje i nakłada kary na strony stosujące nienaturalne linkowanie zewnętrzne).

Wszystkie wprowadzone przez Google zmiany spowodowały, że techniki czarnego kapelusza mijają się obecnie z celem. Nadal są jednak tacy, którzy starają się przechytrzyć Google. Ich działania są jednak nielegalne, a efekty skuteczne przez krótki czas.

Co uznawane jest za Black Hat SEO? Przegląd wybranych technik

  1. Nadmierne nasycenie treści słowami kluczowymi.

Niektórzy wychodzą z założenia, że im więcej słów kluczowych zastosują w treści, tym uzyskają wyższą pozycję w wynikach wyszukiwania. Jeżeli jednak stworzysz tekst, który będzie składał się w większości wyłącznie ze słów kluczowych, jeszcze nienaturalnie wkomponowanych, zdecydowanie nie osiągniesz wysokiej pozycji w Google, ponieważ za takie działania otrzymuje się kary.

Google zaleca, aby stosować słowa kluczowe w sposób naturalny, rozsądnie je dawkować i zadbać o stosowanie ich odmian.

  1. Maskowanie treści

Na pewno każdy copywriter otrzymał kiedyś zlecenie, w którym była mowa o tym, że klient potrzebuje treści widocznych dla użytkownika, ale także tych, które będą dedykowane dla robotów Google. Działania polegają na tym, że dla internautów są dedykowane grafiki z krótkimi opisami, a dla algorytmów przepełnione słowami kluczowymi treści.

  1. Nienaturalne pozyskiwanie linków zewnętrznych

Black Hat SEO to także pozyskiwanie linków z tzw. farm linków, czyli stron tworzonych tylko po to, aby sprzedawać odnośniki do treści. Google nadal kładzie nacisk nie na ilość, ale na jakość linkowych stron, dlatego takie działania są zupełnie bezzasadne.

Pozyskując link ze specjalnych farm, możesz liczyć wyłącznie na złej jakości treści, które niczego dobrego nie wniosą dla twoich czytelników.

Black Hat SEO – ryzyko, które zupełnie się nie opłaca

Przedstawione wyżej techniki to zaledwie ułamek działań uznawanych przez Google za Black Hat SEO. Decydując się na ich wdrożenie na swojej stronie, musisz liczyć się z dotkliwymi karami m.in. obniżeniem pozycji w wyszukiwarce Google lub całkowitym usunięciem witryny. Czy warto tak ryzykować dla krótkotrwałego efektu?

 

Skorzystaj z bezpłatnej wyceny


Bezpłatnie wycenimy dla Ciebie wybraną usługę. Otrzymasz odpowiedź w ciągu 24 godzin.

BEZPŁATNA WYCENA

Możesz także zapytać osobiście


512 215 804

Zadzwoń

Facebook