Reklama w internecie 14 min czytania
Porzucone koszyki w e-commerce – jak zmniejszyć rezygnacje z zakupu?
Klient znalazł produkt, dodał go do koszyka, przeszedł do zamówienia i… zrezygnował. To sytuacja, z którą mierzy się niemal każdy sklep internetowy. Nawet atrakcyjna cena, szeroka oferta i profesjonalny wygląd strony nie gwarantują, że kupujący sfinalizuje transakcję. Czasami wystarczy niespodziewany koszt dostawy, brak BLIKA lub konieczność wypełnienia zbyt wielu pól formularza.
Porzucone koszyki w e-commerce nie zawsze oznaczają jednak, że sklep ma problem. Część użytkowników dodaje produkty, aby porównać ceny albo wrócić do zakupów później. Warto więc ustalić, które rezygnacje są naturalnym elementem zachowań zakupowych, a które wynikają z błędów możliwych do wyeliminowania. Sprawdź, jak rozpoznać przyczyny porzucania koszyków, poprawić proces zakupowy i odzyskać część niedokończonych transakcji.
Jak są definiowane porzucone koszyki?
Porzucony koszyk to sytuacja, w której użytkownik dodaje jeden lub więcej produktów do koszyka sklepu internetowego, ale nie kończy procesu zakupowego. Może to nastąpić zarówno przed przejściem do formularza zamówienia, jak i podczas wyboru dostawy czy finalizacji płatności.
W analizie e-commerce warto rozróżniać porzucenie koszyka od przerwania procesu finalizacji zamówienia, określanego jako checkout abandonment.
- Porzucenie koszyka – użytkownik dodaje produkt, ale nie dokonuje zakupu. Nie musi nawet rozpoczynać wypełniania formularza.
- Porzucenie procesu zakupowego – użytkownik rozpoczyna finalizację zamówienia, ale nie doprowadza jej do końca.
To rozróżnienie ma znaczenie podczas szukania przyczyn rezygnacji. Jeżeli klient opuszcza sklep zaraz po dodaniu produktu, problem może dotyczyć ceny lub etapu podejmowania decyzji. Gdy użytkownik rezygnuje dopiero podczas płatności, należy przyjrzeć się formularzowi, dostępnym metodom płatności i ewentualnym błędom technicznym.
Nie można też zakładać, że każdy porzucony koszyk oznacza utraconą sprzedaż. Klienci wykorzystują koszyk również jako tymczasową listę zakupów, porównują oferty konkurencyjnych sklepów lub planują zakup w innym terminie.
Ile koszyków jest porzucanych w sklepach internetowych?
Skala tego zjawiska jest znacznie większa, niż mogłoby się wydawać. Według zestawienia Baymard Institute, obejmującego 50 badań dotyczących handlu internetowego, średni udokumentowany wskaźnik porzuceń koszyka wynosi 70,22%.
Oznacza to, że statystycznie około 7 na 10 rozpoczętych koszyków nie prowadzi do sfinalizowania zamówienia. Nie jest to jednak uniwersalna norma dla każdego sklepu. Wyniki zależą od branży, sposobu pomiaru, rodzaju produktów, urządzenia i zachowań klientów.
Przykładowo osoba kupująca specjalistyczną maszynę może przez kilka dni analizować parametry i porównywać oferty. Zakup podstawowych artykułów codziennego użytku często wymaga znacznie krótszego procesu decyzyjnego. Porównywanie współczynników porzuceń między takimi sklepami bez uwzględnienia specyfiki ich działalności może prowadzić do błędnych wniosków.
Dlaczego polscy klienci rezygnują z zakupów? Dane z 2026 roku
Ciekawych informacji dostarcza raport Ceneo „Trendy na rynku e-commerce w Polsce 2026”, przygotowany na podstawie danych za 2025 rok oraz badań ankietowych przeprowadzonych na przełomie 2025 i 2026 roku.
Wśród przyczyn rezygnacji z zakupu na etapie finalizacji zamówienia wskazano:
| Przyczyna porzucenia koszyka | Odsetek wskazań |
|---|---|
| Niespodziewane dodatkowe koszty | 14% |
| Zbyt wysokie koszty dostawy | 13% |
| Brak preferowanej metody płatności | 12% |
| Brak odpowiedniej formy dostawy | 12% |
| Konieczność założenia konta | 10% |
| Problemy techniczne podczas płatności | 9% |
| Brak zaufania do bezpieczeństwa płatności lub danych | 8% |
| Niedziałający kupon lub kod promocyjny | 7% |
| Pozostałe przyczyny | 15% |
Dane pochodzą z czwartej edycji raportu Ceneo, dostępnej w sekcji raportów e-commerce Ceneo. Przedstawione wartości dotyczą deklarowanych powodów rezygnacji, a nie odsetka wszystkich klientów, którzy porzucili koszyk.
Wyniki pokazują, że przedsiębiorcy powinni zwracać uwagę nie tylko na ceny produktów. Równie ważna jest przejrzystość kosztów, wygoda procesu zakupowego i dostępność preferowanych sposobów płatności oraz dostawy.
Jakie są najczęstsze przyczyny porzucania koszyków w e-commerce?
Klienci poszukują w internecie korzystnych ofert. Chcą zrobić zakupy szybko, bezpiecznie i bez nieprzyjemnych niespodzianek. Nawet gdy dodają produkty do koszyka, nie oznacza to, że zdecydują się na ich zakup. Powodów rezygnacji może być wiele, a część z nich wynika bezpośrednio z konstrukcji sklepu internetowego.
Wysokie koszty wysyłki i brak preferowanej formy dostawy
Jednym z częstych błędów jest podawanie kosztów wysyłki dopiero na etapie finalizowania transakcji. Klient może zaakceptować cenę produktu, ale zrezygnować, gdy dowie się, że dostawa znacząco podnosi wartość zamówienia.
Informacje o kosztach i dostępnych sposobach dostawy powinny pojawiać się możliwie wcześnie, najlepiej już na karcie produktu lub w koszyku. Jeśli koszt zależy od adresu, gabarytów czy łącznej wartości zakupów, warto umożliwić jego oszacowanie przed rozpoczęciem checkoutu.
Istotny jest również wybór. W zależności od asortymentu sklep może oferować dostawę kurierską do domu, do punktu odbioru, automatu paczkowego lub odbiór osobisty. Brak preferowanej metody potrafi zniechęcić kupującego nawet wtedy, gdy pozostałe warunki zakupu mu odpowiadają.
Bezpłatna wysyłka nie zawsze będzie opłacalna dla sprzedawcy. Alternatywą może być ustalenie progu darmowej dostawy, np. od określonej wartości koszyka. Trzeba jednak zadbać, aby klient wiedział, ile brakuje mu do osiągnięcia tego progu i jakie warunki rzeczywiście obowiązują.
Brak informacji o całkowitym koszcie zamówienia
Niespodziewane opłaty należą do głównych powodów rezygnacji z zakupów. Problem pojawia się, gdy klient dopiero na ostatnim etapie poznaje dodatkowy koszt dostawy, wniesienia ciężkiego sprzętu, pakowania czy wybranej usługi.
Jeśli dodatkowa usługa jest płatna, jej cena powinna być wyraźnie przedstawiona jeszcze przed potwierdzeniem zamówienia. Nie warto ukrywać kosztów ani prezentować ceny, która sprawia wrażenie ostatecznej, choć nie obejmuje niezbędnych opłat.
Podsumowanie koszyka powinno wskazywać cenę produktów, koszty dostawy, naliczone rabaty oraz całkowitą kwotę do zapłaty. Gdy użytkownik zmienia sposób dostawy lub korzysta z kodu promocyjnego, suma zamówienia powinna aktualizować się w zrozumiały sposób.
Brak popularnych metod płatności
Porzucony koszyk w e-commerce bywa konsekwencją tego, że klient nie może skorzystać z preferowanej formy płatności. Jeżeli sklep oferuje wyłącznie przelew tradycyjny lub płatność kartą, część kupujących może zrezygnować z transakcji.
W polskich sklepach internetowych warto rozważyć udostępnienie kilku popularnych rozwiązań, takich jak:
- BLIK,
- szybkie przelewy internetowe,
- karty płatnicze,
- Apple Pay i Google Pay,
- płatności odroczone, np. PayPo, jeżeli pasują do specyfiki sklepu i klientów.
Nie oznacza to, że każdy sklep musi obsługiwać wszystkie wymienione metody. Wybór powinien wynikać z preferencji grupy docelowej, kosztów operatora i charakteru sprzedawanych produktów.
Warto też sprawdzić, co dzieje się po nieudanej płatności. Użytkownik powinien otrzymać informację o problemie oraz możliwość ponowienia próby lub zmiany metody płatności bez konieczności ponownego kompletowania całego koszyka.
Brak możliwości wygodnego podania danych do faktury
Nie warto zamykać się wyłącznie na klientów indywidualnych, szczególnie gdy asortyment sklepu jest atrakcyjny także dla przedsiębiorców. Firmy często potrzebują sprawnego procesu zakupowego z możliwością wprowadzenia danych niezbędnych do faktury.
Jeżeli kupujący musi kontaktować się ze sprzedawcą, aby ustalić sposób otrzymania dokumentu, może wybrać konkurencyjną ofertę. Znacznie wygodniejszym rozwiązaniem jest udostępnienie odpowiednich pól podczas składania zamówienia.
Dobrym rozwiązaniem może być wybór pomiędzy zakupem prywatnym a firmowym. Po zaznaczeniu odpowiedniej opcji sklep wyświetla potrzebne pola, takie jak nazwa firmy, NIP i dane adresowe.
Nie należy jednak obciążać klientów indywidualnych rozbudowanym formularzem firmowym. Dodatkowe pola powinny pojawiać się tylko wtedy, gdy są potrzebne.
Czasochłonny i skomplikowany proces składania zamówienia
Wieloetapowa ścieżka zakupowa może zniechęcać konsumentów oczekujących szybkich i wygodnych zakupów. Problem pojawia się również wtedy, gdy na ostatnim etapie nie można zmienić liczby produktów, poprawić adresu albo wybrać innej formy dostawy bez rozpoczynania wszystkiego od nowa.
Optymalizacja koszyka zakupowego powinna obejmować uproszczenie formularzy, ograniczenie liczby wymaganych informacji i możliwość łatwego cofnięcia się do poprzednich etapów.
W koszyku warto umieścić nazwę produktu, zdjęcie, wybrany wariant, liczbę sztuk, cenę jednostkową, rabaty, informację o dostępności i podsumowanie kosztów.
Czy wszystkie etapy zamówienia powinny znaleźć się na jednej stronie? Niekoniecznie. W badaniach Baymard Institute zwrócono uwagę, że o wygodzie procesu zakupowego w większym stopniu decyduje liczba pól formularza niż sama liczba etapów.
Jednostronicowy checkout może sprawdzić się w prostym sklepie, ale rozbudowany formularz prezentujący jednocześnie kilkanaście pól bywa przytłaczający. W innym przypadku lepsze będą dwa lub trzy czytelne etapy z widocznym postępem i możliwością edycji danych.
Konieczność zakładania konta przed zakupem
Jeżeli zastanawiasz się, jak zmniejszyć liczbę porzuconych koszyków, przyjrzyj się również procesowi rejestracji. Przymus zakładania konta wydłuża składanie zamówienia i wymaga od klienta wykonania czynności, które nie zawsze są mu potrzebne.
Zakupy bez rejestracji to rozwiązanie, które warto wyraźnie udostępnić. Klient powinien sam zdecydować, czy chce utworzyć konto i korzystać z dodatkowych funkcji, czy dokonać jednorazowego zakupu.
Dobrym momentem na zaproponowanie rejestracji może być dopiero ekran potwierdzenia zamówienia. W ten sposób sklep nie utrudnia transakcji, a jednocześnie daje możliwość utworzenia konta do śledzenia przesyłek czy historii zakupów.
Brak zaufania do sklepu i niejasne zasady zwrotów
Nieznany sklep internetowy musi przekonać kupującego, że zakup jest bezpieczny. Wątpliwości mogą wzbudzać niekompletne dane firmy, brak informacji kontaktowych, niespójny wygląd strony, nieczytelny regulamin czy trudne do znalezienia zasady reklamacji.
Ważne są wiarygodne opinie klientów, jednoznaczne informacje o sprzedawcy i przejrzysta polityka zwrotów. Jeżeli sklep oferuje możliwość kontaktu telefonicznego lub mailowego, dane powinny być łatwe do odnalezienia.
Nie należy też stosować przypadkowych oznaczeń sugerujących certyfikaty bezpieczeństwa, których sklep faktycznie nie posiada. Zaufanie budują informacje możliwe do zweryfikowania, a nie sama liczba ikon umieszczonych przy przycisku płatności.
Problemy techniczne i niedopracowane zakupy na telefonie
Nie wszystkie porzucone koszyki wynikają ze świadomej decyzji klienta. Czasem zakup uniemożliwia błąd formularza, niedziałający przycisk, problem z przekierowaniem do operatora płatności lub utrata zawartości koszyka po odświeżeniu strony.
Warto sprawdzić działanie sklepu na różnych urządzeniach, przeglądarkach i rozdzielczościach ekranu. Szczególnej uwagi wymaga wersja mobilna, gdzie wypełnianie długich formularzy jest trudniejsze.
Na telefonie przyciski powinny być wygodne do naciśnięcia, pola formularza odpowiednio oznaczone, a podsumowanie zamówienia czytelne. Pomocne są automatyczne uzupełnianie danych, właściwa klawiatura dla numeru telefonu i poprawne komunikaty o błędach.
Jeżeli klienci zgłaszają takie problemy lub analityka wskazuje niepokojące spadki konwersji, warto przeprowadzić audyt UX sklepu internetowego. Pozwala on przeanalizować ścieżkę użytkownika i zidentyfikować przeszkody utrudniające zakup.
Jak obliczyć współczynnik porzuconych koszyków?
Sam fakt występowania porzuconych koszyków nie mówi jeszcze, jak poważny jest problem. Podstawą oceny powinna być analiza współczynnika porzuceń w konkretnym sklepie oraz obserwacja jego zmian w czasie.
W najprostszym ujęciu wskaźnik można obliczyć według wzoru:
Współczynnik porzuconych koszyków = (1 − liczba sfinalizowanych koszyków / liczba rozpoczętych koszyków) × 100%
Załóżmy, że w ciągu miesiąca sklep odnotował 1000 koszyków, z których 300 zakończyło się zakupem. W takim przypadku:
(1 − 300 / 1000) × 100% = 70%
Oznacza to, że 700 koszyków nie zostało sfinalizowanych.
Jeżeli po optymalizacji procesu zakupowego przy takiej samej liczbie rozpoczętych koszyków sklep uzyska 350 zamówień, współczynnik porzuceń spadnie do 65%. Liczba zakupów wzrośnie jednocześnie o około 16,7%.
To przykład matematyczny, a nie prognoza skuteczności optymalizacji. Rzeczywisty wynik zależy od wielu czynników, w tym rodzaju produktów, sezonowości, cen i jakości ruchu.
Ważne: przy obliczaniu wskaźnika licznik i mianownik muszą opierać się na porównywalnych jednostkach. Nie należy bezpośrednio dzielić liczby użytkowników, którzy dokonali zakupu, przez liczbę zdarzeń dodania produktu do koszyka. Jeden klient może dodawać produkty wielokrotnie, a pojedynczy koszyk może zawierać kilka pozycji.
Jak sprawdzić, na którym etapie klienci porzucają koszyk w GA4?
Właściciel sklepu nie musi zgadywać, dlaczego użytkownicy rezygnują z zakupu. Odpowiednio skonfigurowana analityka pozwala wskazać etapy, na których najczęściej dochodzi do przerwania procesu zakupowego.
W Google Analytics 4 wykorzystywane są do tego zdarzenia e-commerce, w tym:
- view_item – wyświetlenie produktu,
- add_to_cart – dodanie produktu do koszyka,
- begin_checkout – rozpoczęcie finalizacji zamówienia,
- add_shipping_info – przekazanie informacji o dostawie,
- add_payment_info – przekazanie informacji dotyczących płatności,
- purchase – zakończenie zakupu.
W raporcie ścieżki finalizacji zakupu można sprawdzić, ilu użytkowników przechodzi do kolejnych etapów, a ilu rezygnuje przed zakończeniem transakcji. Dostępny jest również raport ścieżki zakupowej obejmujący wcześniejsze działania użytkowników.
Przykładowo:
- Duży spadek pomiędzy dodaniem produktu a rozpoczęciem checkoutu może wskazywać na problem z ceną, kosztami dostawy lub samą decyzją zakupową.
- Rezygnacje na etapie podawania adresu mogą sugerować zbyt skomplikowany formularz albo brak wygodnej opcji zakupu bez konta.
- Spadek pomiędzy wyborem dostawy a płatnością może wymagać sprawdzenia kosztów, dostępnych metod i komunikatów wyświetlanych użytkownikowi.
- Duża liczba rozpoczętych płatności bez zdarzenia purchase może oznaczać problemy z obsługą płatności lub błędne wdrożenie analityki.
Takie dane pozwalają wskazać miejsce wymagające analizy, ale same nie dowodzą konkretnej przyczyny rezygnacji. Wnioski należy potwierdzić testami zakupowymi, analizą błędów i obserwacją zachowań użytkowników.
Co jeszcze warto sprawdzić w danych?
Analizę warto rozszerzyć o porównanie wyników na urządzeniach mobilnych i komputerach, poszczególnych źródeł ruchu oraz grup produktów. Jeżeli współczynnik porzuceń jest wysoki wyłącznie na telefonach, prawdopodobnym obszarem problemowym będzie wersja mobilna sklepu.
Przydatne może być również zestawienie porzuceń z wartością koszyka. Klienci kupujący droższe produkty często potrzebują więcej czasu na podjęcie decyzji. Nie musi to oznaczać problemu technicznego.
Warunkiem wiarygodnej analizy jest poprawna konfiguracja zdarzeń e-commerce, w tym przesyłanie identyfikatorów produktów, wartości zamówień i identyfikatorów transakcji. W razie wątpliwości warto zweryfikować analitykę internetową i konfigurację GA4, zanim na podstawie danych zostaną podjęte kosztowne decyzje.
Odzyskiwanie porzuconych koszyków – jak zachęcić klienta do powrotu?
Nie zawsze uda się zapobiec rezygnacji z zakupu. Jeżeli klient opuścił sklep, można jednak podjąć działania zachęcające go do powrotu. Warto przy tym odróżnić poprawianie samego procesu zakupowego od odzyskiwania już porzuconych koszyków.
Automatyczne wiadomości e-mail o niedokończonym zamówieniu
Jednym ze sposobów odzyskiwania porzuconych koszyków są automatyczne przypomnienia e-mail. Wiadomość może zawierać nazwę i zdjęcie produktu, cenę oraz odnośnik umożliwiający powrót do niedokończonego zamówienia.
Najważniejsze, aby klient nie musiał ponownie wyszukiwać produktów, wybierać wariantów i odtwarzać całego koszyka.
Przykładowa sekwencja komunikacji może wyglądać następująco:
- Pierwsza wiadomość po kilku godzinach – krótkie przypomnienie o pozostawionych produktach i możliwość dokończenia zakupów.
- Druga wiadomość po 24–48 godzinach – dodatkowe informacje o dostawie, zwrotach lub sposobach kontaktu, które mogą rozwiać wątpliwości klienta.
- Ostatnie przypomnienie – wysyłane tylko wtedy, gdy jest uzasadnione i zgodne z preferencjami odbiorcy. Może zawierać dodatkową zachętę zakupową.
To przykładowy schemat, a nie obowiązkowa liczba wiadomości. Nie każdy sklep powinien wysyłać trzy przypomnienia. Częstotliwość komunikacji należy testować, uwzględniając zachowanie klientów i ryzyko nadmiernego kontaktu.
W Polsce automatyczne wiadomości o charakterze marketingowym wymagają przestrzegania przepisów dotyczących komunikacji elektronicznej i ochrony danych osobowych. W szczególności należy uwzględnić wymóg uprzedniej zgody na przesyłanie informacji handlowych, wynikający z art. 398 Prawa komunikacji elektronicznej. Samo wpisanie adresu e-mail podczas składania zamówienia nie powinno być automatycznie traktowane jako zgoda na dowolną komunikację marketingową.
Remarketing do użytkowników, którzy nie dokonali zakupu
Innym rozwiązaniem jest remarketing, czyli kierowanie reklam do osób, które wcześniej odwiedziły sklep lub wykonały określoną czynność, ale nie sfinalizowały transakcji.
Przykładowo użytkownik oglądał konkretny produkt, dodał go do koszyka, lecz zrezygnował przed płatnością. Jeżeli pozwala na to konfiguracja pomiaru oraz spełnione są wymagania dotyczące zgód i prywatności, sklep może wykorzystać odpowiednią grupę odbiorców w kampanii reklamowej.
W przypadku e-commerce szczególnie przydatne mogą być reklamy produktowe prezentujące towary, którymi użytkownik wcześniej się interesował. Warto jednak kontrolować częstotliwość wyświetleń, wykluczać osoby, które już kupiły produkt, i oceniać rzeczywisty wpływ reklam na sprzedaż.
Remarketing może uzupełniać kampanie Google Ads, ale nie zastąpi poprawy procesu zakupowego. Jeżeli klient zrezygnował z powodu niedziałającej płatności, ponowne wyświetlenie reklamy nie rozwiąże problemu.
Czy rabat na porzucony koszyk zawsze jest dobrym pomysłem?
Kod rabatowy może zachęcić niezdecydowanego klienta do dokończenia zamówienia, ale nie powinien być pierwszą odpowiedzią na każdą rezygnację.
Regularne oferowanie zniżek po porzuceniu koszyka może sprawić, że część kupujących nauczy się celowo przerywać zakupy i czekać na rabat. Dla sklepu oznacza to obniżenie marży bez gwarancji pozyskania dodatkowej sprzedaży.
Lepszym rozwiązaniem może być rozpoczęcie od zwykłego przypomnienia, a następnie przetestowanie różnych zachęt. W niektórych przypadkach wystarczy bardziej przejrzysta informacja o dostawie, dostępności produktu lub zasadach zwrotu.
Co poprawić w koszyku w pierwszej kolejności?
Optymalizacja procesu zakupowego nie musi oznaczać kosztownej przebudowy całego sklepu. Najlepiej zacząć od problemów, które występują często i bezpośrednio uniemożliwiają klientom dokonanie zakupu.
| Zaobserwowany problem | Proponowane działanie | Priorytet |
|---|---|---|
| Nieudane płatności, błędy formularza lub przycisku zakupu | Testy techniczne, poprawa błędów i ponowna weryfikacja procesu. | Wysoki |
| Nieoczekiwane koszty na ostatnim etapie | Wcześniejsze wyświetlanie kosztów i poprawa podsumowania zamówienia. | Wysoki |
| Obowiązkowe zakładanie konta | Wprowadzenie i wyeksponowanie zakupów bez rejestracji. | Wysoki |
| Brak popularnych metod płatności lub dostawy | Analiza preferencji klientów i wdrożenie brakujących metod. | Wysoki lub średni |
| Zbyt wiele pól formularza | Usunięcie zbędnych pól, autouzupełnianie danych i lepsze komunikaty o błędach. | Średni lub wysoki |
| Brak automatycznych przypomnień | Opracowanie zgodnej z prawem komunikacji odzyskującej zamówienia. | Średni |
| Niejasna prezentacja zawartości koszyka | Poprawa zdjęć, wariantów, możliwości edycji i podsumowania cen. | Zależny od skali problemu |
Priorytety w tabeli mają charakter orientacyjny. Ostateczna kolejność zmian powinna wynikać z danych sklepu, testów użyteczności oraz wpływu poszczególnych problemów na sprzedaż.
Warto również pamiętać, że optymalizacja koszyka zakupowego powinna być procesem ciągłym. Po wdrożeniu poprawek należy ponownie przeanalizować wyniki, a większe zmiany w interfejsie – jeżeli pozwala na to ruch – zweryfikować poprzez testy A/B.
Porzucone koszyki w WooCommerce – na co zwrócić uwagę?
Sklepy działające na WooCommerce mogą korzystać z rozbudowanego ekosystemu wtyczek do obsługi płatności, dostaw, automatyzacji marketingowej i analityki. Taka elastyczność jest zaletą, ale zbyt wiele rozszerzeń może również prowadzić do konfliktów technicznych i problemów podczas finalizacji zakupów.
Po aktualizacji WooCommerce, zmianie motywu albo wdrożeniu nowej wtyczki płatniczej warto przeprowadzić pełny test procesu zakupowego. Powinien obejmować dodanie produktu, wybór wariantu, zastosowanie rabatu, wybór dostawy, płatność oraz potwierdzenie zamówienia.
Szczególnej kontroli wymagają:
- aktualizacja sumy koszyka po zmianie ilości produktów,
- działanie kodów rabatowych i naliczanie kosztów wysyłki,
- zgodność wtyczek z aktualną wersją WooCommerce i wykorzystywanym sposobem realizacji zamówienia,
- poprawne przekierowania do operatorów płatności i powroty do sklepu,
- prawidłowe rejestrowanie zakupów w systemie analitycznym,
- zachowanie zawartości koszyka podczas przechodzenia pomiędzy etapami.
Rozbudowa istniejącego sklepu często daje możliwość poprawy tych elementów bez migracji na inną platformę. Jeśli planujesz większe zmiany, sprawdź możliwości wdrożenia i rozwoju sklepów WooCommerce, w tym dostosowania funkcji zakupowych do konkretnych potrzeb biznesowych.
Odzyskanie porzuconych koszyków to szansa na zwiększenie sprzedaży
Wiele sklepów e-commerce boryka się z sytuacją, w której klient rezygnuje z zakupu na ostatnim etapie. Oznacza to, że zainteresowanie ofertą nie przełożyło się na zamówienie. Nie każdą taką sytuację można wyeliminować, ale część porzuceń wynika z przeszkód, na które właściciel sklepu ma bezpośredni wpływ.
Najważniejsze jest ustalenie, dlaczego użytkownicy rezygnują, i usunięcie problemów utrudniających zakup. Czasem wystarczy poprawa formularza lub udostępnienie dodatkowej metody płatności. W innych przypadkach potrzebna będzie analiza całej ścieżki zakupowej, wdrożenie właściwych zdarzeń analitycznych albo przebudowa checkoutu.
Warto zacząć od danych, a nie od przypadkowych zmian. Sklep, który wie, gdzie traci klientów i jakie bariery napotykają kupujący, może skuteczniej planować rozwój i lepiej wykorzystywać budżet przeznaczony na pozyskiwanie ruchu.
Jeżeli chcesz poprawić wyniki sprzedażowe swojego e-commerce, Grupa Improve może pomóc w analizie użyteczności, rozwoju funkcjonalności i optymalizacji procesu zamówienia. Sprawdź naszą ofertę tworzenia i rozwoju sklepów internetowych oraz możliwości dostosowania platformy do potrzeb Twoich klientów.